Zdrów jak ryba - jakie ryby jeść i dlaczego nie powinien to być łosoś?

Chyba każdy z nas w dzieciństwie słyszał, że powinien jeść ryby, bo są zdrowe, o słynnych syropach i kapsułkach z tranem już nawet nie wspominając. Prowadzone od lat badania pokazują, że obecne zanieczyszczenie zbiorników wodnych oraz praktyki stosowane przez pracowników hodowli sprawiają, że powiedzenie "zdrów jak ryba" nabiera zupełnie innego znaczenia. Czy wiesz, że uznawany dawniej za najzdrowszą rybę łosoś jest tak naprawdę najbardziej toksyczną z ryb?


Dlaczego warto jeść ryby?

Powszechnie od lat uznaje się, że ryby mają korzystny wpływ na zdrowie człowieka i powinny być spożywane przynajmniej raz w tygodniu. W kampanii "Ryba wpływa na wszystko" przeprowadzonej w drugiej połowie 2018 roku Ministerstwa Rozwoju Rolnictwa i Wsi przekonywano, że ryby korzystnie wpływają na rozwój i funkcjonowanie organizmu. Podano wówczas, że u osób, które często jedzą ryby istnieje znacznie mniejsze ryzyko zachorowania na Alzhaimera. Poza tym dzięki takiej diecie zmniejsza się ryzyko wystąpienia innych chorób, w tym depresji, serca, miażdżycy oraz nadciśnienia tętniczego. Zawarte w rybach kwasy Omega-3 wpływają korzystnie na układ krążenia, a także mogą przyczyniać się do obniżenia tzw. złego cholesterolu. 
Niestety, obecnie poziom zanieczyszczenia zbiorników wodnych oraz praktyki stosowane w hodowlach ryb sprawiają, że ich spożywanie może nam szkodzić. 


Dlaczego nie powinno się jeść łososia?

Przez wiele lat łosoś uznawany był za jedną z najzdrowszych ryb, której zaserwowanie na rodzinny obiad wiązało się raczej ze specjalną okazją. Większość łososi dostępnych w sklepach, nie tylko w Polsce, pochodzi z hodowli, w tym, a może przede wszystkim, norweskich. 

Ukryte pomiędzy fiordami zbiorniki hodowlane są przepełnione rybami, które nie dość, że nie mają jak swobodnie poruszać się, to jeszcze często chorują. Podawane są im wówczas antybiotyki. Do zbiorników dodawane są także pestycydy. Pracownicy hodowli zakładają specjalne maski by móc wykonywać swoją pracę w miarę bezpiecznie. 

Kilka lat temu w jednym z francuskich laboratoriów przeprowadzono badania dotyczące obecności szkodliwych substancji w mięsie łososi hodowlanych, które wykazały m.in. obecność etoksychiny. Jest to substancja, którą od lat wykorzystuje się w przemyśle spożywczo-przetwórczom. W przypadku produktów takich, jak owoce, warzywa, kurczaki opracowano normy dotyczące użycia tejże substancji. W przypadku ryb takie normy nie istnieją. Obowiązujące normy zezwalają na użycie 50 mikrogramów etoksychiny na kilogram np. warzyw. W rybach hodolwanych te normy były przekroczone nawet dziesięcio-dwudziestokrotnie. Etoksychina ma szkodliwy wpływ na zdrowie człowieka. Liczne badania oraz działania środowisk naukowych, organizacji proekologicznych i prozdrowotnych przyczyniły się do wydania przez Unię Europejską rozporządzenia w 2017 roku zgodnie z którym stopniowo zaczęto wycofywać nie tylko tą substancję, ale też karmę dla ryb, która ją zawierała. Jednak w niektórych przypadkach może być wykorzystywana nawet do końca 2019 roku.

Ryby bałtyckie - jeść czy unikać?

Niejednokrotnie słyszałam, że zamiast ryb hodowlanych lepiej zjeść te z Morza Bałtyckiego. Niestety, na nasze zdrowie nie wpłynie to dobrze, ponieważ Bałtyk uważany jest za jedno najbardziej zanieczyszczonych mórz na świecie. Kilka lat temu w Danii przeprowadzono kampanię społeczną uświadamiającą społeczeństwo o możliwym szkodliwym wpływie częstego spożywania bałtyckich ryb. W sklepach rybnych sprzedawcy informują klientów o tym, których ryb powinni unikać, które są niewskazane dla kobiet w ciąży i ile razy w tygodniu można spożywać bałtyckie ryby. 

Ograniczenia dotyczące ryb pochodzących z Bałtyku związane są z wysokim poziomem dioksyn występujących w tym zbiorniku wodnym. Dioksyny są trującymi substancjami chemicznymi przyczyniającymi się m.in. do problemów z płodnością, utrzymaniem ciąży, tarczycą, odpornością organizmu, powstawaniem i rozwojem nowotworów. 

W związku z tym, że dioksyny (i inne szkodliwe substancje) akumulowane są w tłuszczu, nie zaleca się spożywania dużych ryb. Za zdrowsze i bezpieczniejsze dla człowieka uznaje się te niewielkie. Co ciekawe, badanie przeprowadzone kilka lat temu na gryzoniach wykazało, że te karmione mieszanką dla ryb z dodatkiem łososia znacznie częściej chorowały na otyłość i cukrzycę.

Dbajcie o siebie i podejmujcie świadome wybory żywieniowe w trosce o swoje zdrowie. 


Postanowiłam napisać artykuł o spożywaniu ryb mimo tego, że jestem na diecie roślinnej. Jest to najlepszy sposób odżywiania dla mnie, ale blog nie dotyczy jedynie wegetarianizmu, ale świadomego życia, którego jednym z filarów jest zdrowe odżywianie. 



Pracując nad tym artykułem korzystałam z informacji zawartych w filmie "Filet O!Fish", na stronach internetowych www.prawo.pl, www.czystyorganizm.pl, www.kampaniespoleczne.pl.
https://www.prawo.pl/akty/dz-u-ue-l-2017-145-13,68938784.html

Podziel się tym tekstem na:

6 komentarze

  1. Hmmm czyli jednak nie jeść ryb? Jem w sumie raz w tygodniu, łososia już dawno odstawiłam ale po inne ryby sięgam z przyjemnością:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy jeść ryby. Jeśli poczytasz o badaniach Doktora Campbella, to wyjdzie na to, że nie, ponieważ białko pochodzenia zwierzęcego może przyczyniać się do powstawania niektórych nowotworów i wielu innych chorób.

      Zdaniem wielu lekarzy warto spożywać ryby. Jeśli lubisz je jeść i nie jesteś na diecie wegetariańskiej, to po prostu zwracaj uwagę na to skąd pochodzi ryba, którą chcesz kupić. Lepiej unikać dużych ryb żyjących w Bałtyku i oceanach. Gdybym jadła ryby, to raczej nie kupowałabym często też tych hodowlanych oraz tych gatunków, których populacje są zagrożone.

      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Po ryby sięgam dość rzadko... nawet nie jestem w stanie podać realnego powodu, czego tak jest.
    Myślę, że włączę do swojej diety ryby :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj tylko, by zwracać uwagę skąd pochodzą i nie wybierać gatunków, których populacje maleją:)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Jakie to przykre, że przez postęp i pędzącą cywilizację, wszystko co zdrowe staje się niezdrowe... i dotyczy to praktycznie wszystkiego i zwierząt i ptaków i ryb i owoców i warzyw i zbóż :(
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni zgadzam się z tym, co napisałaś. Ogólnie rzecz ujmując ze środowiskiem nie jest najlepiej, co chyba już każdy doskonale wie, dlatego te wszystkie działania określane jako "baby steps" mają znaczenie.

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń