Akcja Slow Święta: Co zrobić, by święta były wyjątkowe i powolne?

Chyba każdy z nas chciałby przeżyć Boże Narodzenie w wyjątkowy sposób. W tym celu opracowujemy menu, sprzątamy każdy kąt mieszkania niczym Perfekcyjna Pani Domu. Chcemy spędzić święta inaczej niż pozostałe dni w roku. I często faktycznie tak się dzieje, ale w dużej mierze za sprawą podkręcenia tempa, w efekcie czego zamiast magii czujemy zmęczenie. Co zrobić, by święta były wyjątkowe i bez pośpiechu?


W niewielkim drewnianym domu z trzema pokojami i kuchnią, we wszystkich oknach były zapalone światła. Krocząc ścieżką wydrążoną pomiędzy zaspami śniegu, już przed domem słychać było rozmowy i śmiech dzieci. Po wejściu do środka przybyszów uderzał gwar i ciepło buchające ze starego, kaflowego pieca. Ustawiały się do niego kolejki chętnych, by ogrzać swe zmarznięte ręce. By przytulić się do jego rozgrzanych kafli plecami i poczuć błogie ciepło, ale tylko przez chwilę, by zaraz zwolnić miejsce kolejnej osobie, o czym piec przypominał niczym gong parząc przytulonego do niego osobnika. Znajdował się w kuchni, centrum domu, które w Wigilię zmieniało się w kuchnię najlepszej restauracji. Na żeliwnych palnikach, rozgrzanych do czerwoności od palących się pod nimi węgli, w jednym garze bulgotał barszcz wigilijny, w drugim skwierczał tradycyjny bigos. Na gazowej kuchence smażony był karp, a w piekarniku dochodził sernik. Ale co to był za sernik. Zrobiony z najlepszych składników, z własnego sera, przyprawiony miłością seniorki rodu - ukochanej mamy i babci. Sernik, którego smaku i konsystencji nie potrafiła odtworzyć żadna osoba, która otrzymała przepis.

I w tym właśnie domu, położonym na skraju wsi, każdego roku działy się rzeczy magiczne. Do krzepkiej seniorki przyjeżdżały cztery ukochane córki z mężami i dziećmi. Dla każdego z nich znalazło się miejsce przy długim stole nakrytym wykrochmalonym, białym obrusem. Udekorowanym siankiem ze stodoły, gałązkami świeżego świerku z lasu i kolorową zastawą. Później pojawiało się dwanaście tradycyjnych dań, a unosząca się w powietrzu woń każdej z nich tworzyła tak esencjonalny i wyjątkowy zapach, jakiego najlepsi mistrzowie tworzenia perfum nie byliby w stanie odtworzyć.
***


Historia, którą przeczytaliście jest prawdziwa. Tak właśnie spędzałam kiedyś Wigilię i całe Boże Narodzenie. Były to najlepsze święta, jakie mogłam sobie wymarzyć. Dom babci był miejscem spotkań całej rodziny, która współpracowała ze sobą, by przygotować wszystko na tą wyjątkową okazję, jaką są święta. 

Babcia odpowiednio wcześniej robiła porządki, ale mierzyła siły na zamiary. Nie zostawiała przygotowania domu na ostatnie dni przed Wigilią. Czyste firanki czasami już od pierwszych dni grudnia czekały na ich zawieszenie, a wykrochmalone obrusy na przykrycie stołów. Na kolacji wigilijnej było dwanaście potraw, ale babcia nie przygotowywała ich sama. Wraz ze swoimi córkami, a także starszymi wnuczkami, dzieliła się daniami, które miały znaleźć się na stole. Po świeżą choinkę do lasu szedł jeden z wnuczków, a pozostałe ją dekorowały. Ustawienie zastawy na stole również należało do dzieci. Każdy miał jakieś zadanie do wykonania - czasami jeszcze przed kolacją wigilijną, a nieraz po niej, kiedy trzeba było pomóc w sprzątaniu. I właśnie dzięki tej współpracy, dzięki gwarowi, spotkaniu z bliskimi święta były wyjątkowe i pozbawione szaleńczego tempa. I pachniały mandarynkami i czekoladą mleczną, z których babcia dla każdego przygotowywała prezent pod choinkę. 

Nie zawsze było śpiewanie kolęd, czasami nie było jemioły, a nieraz i sztućce trafiły się nie od kompletu, ale nie miało to znaczenia, bo święta były udane. Były wyjątkowe, bo spędzaliśmy je po swojemu. 


5 kroków do wyjątkowych i powolnych świąt



1. Zacznij od planowania

Odpowiedni plan to klucz do sukcesu. Jeśli kolacja wigilijna lub obiad świąteczny odbędą się u ciebie, to najpierw na kartce lub w aplikacji zrób plan w wersji minimalnej i w zaawansowanej. W minimalnej wymień to, co jesteś w stanie zrobić bez konieczności brania urlopu w pracy, bez przesiadywania po nocach. W wersji zaawansowanej wymień dodatkowo to, co chciałabyś jeszcze zrobić, np. kupić specjalne dekoracje do domu lub przygotować wykwintne danie, którego nigdy wcześniej nie robiłaś. 

Następnie posegreguj wszystkie zadania według ważności i zanotuj obok każdego z nich czas, jaki jest niezbędny na jego wykonanie. W ten sposób będziesz mogła łatwo rozplanować wszystkie punkty z listy w czasie i odpowiednio wcześnie zacząć przygotowania do świąt.

Pamiętaj, że za zadania z planu zaawansowanego możesz wziąć się dopiero po skreśleniu wszystkich punktów z planu minimalnego.


2. Zaangażuj gości w przygotowania

Nie ma nic złego w proszeniu o pomoc. Nie musisz wszystkiego robić sama, a jeśli przydzielisz gościom zadania, to dzięki temu poczują się oni ważni i potrzebni. Pamiętasz, jaką radość sprawiało ci pieczenie ciasteczek z mamą przed świętami? Właśnie o wywołanie takich uczuć chodzi. O to, by każdy czuł się potrzebny w święta, ale też wyjątkowy. Jeśli wiesz, że twoja mama przyrządza najlepszego karpia na świecie, to zapytaj czy nie chciałaby go przygotować na Wigilię. Kuzynka jest mistrzynią w pieczeniu ciast? Poproś, by upiekła jakieś i nie musi być koniecznie tradycyjne. Zaskocz siebie i gości.


3. Co wyróżnia twoje święta?

Pamiętasz, jak w historii o świętach u mojej babci napisałam, że pachniały mandarynkami? Babcia każdemu robiła prezent, w którym znajdowało się kilka mandarynek i mleczna czekolada. Czasami dorzucała coś jeszcze, ale gdybym teraz zapytała moje kuzynki i kuzynów, to zapewne nikt nawet nie pamiętałby co to było. Wszyscy jednak z pewnością wymieniliby mandarynki. Był to nieodłączny element każdych świąt u babci. Dzięki temu wyróżniały się i były wyjątkowe. Dla nikogo nie miało znaczenia to, że owoce te są tak łatwo dostępne i każdy mógł je sobie kupić. Ważna była troska babci i pamięć o nas. Pomyśl co mogłoby wyróżnić twoje święta. Jak widzisz to nie musi być nic wielkiego i drogiego.


4. Nie porównuj się

Nie ma nic złego w inspirowaniu się sesjami zdjęciowymi, opowieściami koleżanek lub filmami o tematyce Bożego Narodzenia. Nie ma jednak sensu porównywanie się z innymi i próby odwzorowania czyjegoś pomysły, jeśli do końca nie pasuje on do nas. Znam rodziny, w których wspólne kolędowanie jest obowiązkowym punktem każdych świąt, ale u mnie zupełnie nie sprawdziło się pomimo prób. Czasami trzeba odpuścić i nie kopiować, nie zmuszać nikogo do pewnych rzeczy. 

Twoje święta mogą być wyjątkowe, ale tylko wtedy, gdy przygotujesz je i spędzisz w zgodzie ze sobą.

5. Zadbaj o siebie 

Niestety, w natłoku obowiązków przed świętami potrafimy zupełnie o sobie zapomnieć. W tym roku postarajmy się, by było inaczej. Koniec z gotowaniem do północy dzień przed Wigilią. Koniec z zarywaniem nocy. Święta nie będą udane, a już na pewno nie będą nas satysfakcjonowały, jeśli będziemy siedziały przy stole przemęczone, bez ochoty na rozmowę z gośćmi. 

Poza odpoczynkiem pamiętaj także o wcześniejszym przygotowaniu ubioru. Sprawdź, czy sukienka, którą chciałabyś założyć nie ma żadnych plam, nie trzeba przyszyć do niej guzika, a przede wszystkim czy dobrze czujesz się w niej. Zrezygnuj z ubrań, w których na co dzień chodzisz do pracy, szkoły. Wybierz coś, co wisi w twojej szafie w oczekiwaniu na specjalne okazje, bo święta właśnie do nich należą.



Nie ma idealnego i uniwersalnego sposobu na sprawienie, że najbliższe Boże Narodzenie będzie takie, jak sobie wymarzyłyśmy. Możemy jednak sprawić, by w Wigilię móc bez pośpiechu usiąść z bliskimi przy stole, by dzień wcześniej nie lepić pierogów do północy i wreszcie by poczuć się pięknie i wyjątkowo.

4 komentarze

  1. Pięknie! Tak właśnie wyobrażam sobie idealne Święta! Trochę przypominają moje z młodzieńczych lat. Dziś niestety to wygląda trochę inaczej. Spora część rodziny jest za granicą i nie zawsze wszyscy dadzą radę przyjechać. No i śniegu brak, a bez niego to nie ten sam klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, bez śniegu święta tracą trochę swojego uroku. Bardzo dziękuję za miły komentarz i cieszę się, że ten tekst sprawił, iż powróciły wspomnienia o świętach z dzieciństwa. Może jednak jeszcze kiedyś uda się Wam spotkać w Boże Narodzenie w tak dużym gronie jak dawniej. Święta to wyjątkowy czas i zawsze warto mieć nadzieję.

      Usuń
  2. Bo to właśnie w planowaniu tkwi metoda:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bez dobrego planu raczej trudno później mówić o sukcesie.

      Pozdrawiam Cię Agnieszko

      Usuń