Skąd czerpać dobrą energię na co dzień?

Chyba wszyscy znamy powiedzenia, że "jedzenie ma znaczenie" i "jesteś tym, co jesz". Nie znam osoby, która nie chciałaby długo żyć i uniknąć chorób, ale spełnienie tego marzenia nie będzie możliwe bez stosowania zdrowej diety. Takiej, która będzie dostarczać nam wszystkich wartości odżywczych, ale także dodawać energii. Czy domyślasz się, co to za dieta?



Ostatnio media obiegła przemowa tegorocznego laureata Oscara Joaquina Phoenixa, który namawiał w niej do zabierania głosu w imieniu tych, którzy sami nie mogą mówić. Aktor od lat wspiera działania organizacji walczących o prawa zwierząt i je dania wegańskie. Od dawna wiadomo, że dieta wegańska jest jedną z najzdrowszych, a jej stosowanie może przyczynić się do wyeliminowania wielu chorób i dolegliwości. Badaniom wpływu diety roślinnej na zdrowie i choroby cywilizacyjne swoją karierę poświęcił dr Thomas Colin Campbell, które po latach przedstawił w książce "Nowoczesne zasady odżywiania". Zdaniem dr. Campbella spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego znacząco przyczynia się do powstawania wielu chorób cywilizacyjnych, w tym również określonych grup nowotworów. Jego zdanie popiera wielu przedstawicieli środowiska naukowego i lekarskiego.



Weganizm a wegetarianizm

Kilka lat temu rozmawiałam z lekarzem, który stanowczo stwierdził, że jemy za dużo mięsa. Jeśli już musimy je jeść (z różnych powodów), to by nie stanowiło podstawy naszej diety i by pojawiało się w naszej diecie maksymalnie dwa razy w tygodniu. Więcej po prostu nie potrzebujemy. Dobrym rozwiązaniem dla naszego zdrowia, a także środowiska, byłoby zrezygnowanie ze spożywania mięsa i zastąpienie diety tradycyjnej wegetariańską lub wegańską. Zgodnie z ideą wegetarianizmu nie możemy jeść jedynie mięsa (również ryb, owoców morza), zaś weganizm wyklucza wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego, czyli również mleko i jego przetwory, jajka, a zdaniem niektórych również miód.




Wege energia

Kilka lat temu zaczęłam swoją przygodę z dietą roślinną - wege i wegańską, i choć miałam okresy przerwy, gdy ponownie sięgałam po mięso, to na żadnej innej diecie nie czułam się tak dobrze, jak na roślinnej. Miałam znacznie więcej energii, chęci do działania, moje włosy i cera wyglądały najlepiej wtedy, gdy byłam weganką, a o problemach z układem pokarmowym i wszelkich bólach brzucha mogłam po prostu zapomnieć. Jeśli nie jesteście jeszcze gotowi, by całkowicie wykluczyć z diety choćby mięso lub chcecie to zrobić stopniowo, to polecam Wam książkę Katarzyny Gubały "Wege energia. Moc i siła z roślin". Jeśli do tej pory wydawało Wam się, że kuchnia roślinna jest droga, przepisy skomplikowane i z wymyślnych składników, to po lekturze tej książki zmienicie zdanie.

Katarzyna Gubała pokazuje, że kuchnia roślinna może być smaczna, prosta i nie wymaga poświęcania godzin na przygotowanie dań. Po przeczytaniu "Wege kuchni" postanowiłam stworzyć wegański jadłospis na jeden dzień i sprawdzić, ile czasu spędzę na gotowaniu dań.


Wegański jadłospis na 1 dzień


Śniadanie: smoothie lniane Mango lassi
Obiad: placki cukiniowe z koperkiem
Kolacja: paluszki bezrybne z selera i arkuszy nori, a do tego spaghetti z cukinii na surowo
Przekąski: jabłko, suszone daktyle i pestki słonecznika

Przygotowując te dania spędziłam w kuchni godzinę. Początkowo miałam obawy, czy po wypiciu smoothie rano nie będę szybko głodna, ale dzięki płatkom owsianym i owocom (dodałam całe pomarańcze, a nie sam sok, jak radziła autorka) czułam się najedzona.




Placki z cukinii często są w naszym menu, ale zazwyczaj dodawałam do nich jajko. Tym razem wykorzystałam zmielone siemię lniane i wyszły równie smaczne. Wystarczyła mała zmiana, by uzyskać danie wegańskie.

Dwa lata temu pierwszy raz przygotowałam selerybę i... przepadłam. Nie sądziłam, że seler może tak dobrze smakować, a do tego pachnieć inaczej niż surowy. Tym razem paluszki z selera pierwszy raz przygotowałam z arkuszami nori do sushi i w panierce z mieszanki mąki pszennej i z pestek dyni (stąd taki kolor na zdjęciach) i wyszły naprawdę smaczne, a nawet lepsze niż bez nori. Paluszki trzeba smażyć, także zależało mi, by dodatek do nich był małokaloryczny, dlatego też zdecydowałam się na spaghetti z cukinii z pomidorkami koktajlowymi. Można przygotować je z surowej lub gotowanej cukinii.

Przede mną testowanie kolejnych przepisów, w tym na tofucznicę i pasztety roślinne. Może stworzę z nich nowy tekst z propozycjami na roślinne śniadania?

Bardzo Wam polecam książkę Katarzyny Gubały, bowiem poza naprawdę prostymi przepisami, są tam praktyczne rady jak zacząć gotować roślinne dania, a do tego skąd brać białko, żelazo i inne składniki odżywcze.



Za przekazanie książki dziękuję Grupie Wydawniczej Helion i Wydawnictwu Septem.













Podziel się tym tekstem na:

2 komentarze

  1. Ja bardzo rzadko jem mięso. Wolę produkty mleczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem mięsożercą. ale...umiarkowanym. Również zauważyłam, że redukcja mięsa powoduje u mnie przyrost energii i poprawia jakość życia. Także, małymi kroczkami ;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń