Proste i zdrowe kopytka z buraków, czyli kuchnia less waste

Co zrobić z pomarszczonymi burakami? Dawniej najczęściej obierałam je, kroiłam w kostkę, piekłam i dodawałam do sałatki. Ostatnio jednak chciałam wreszcie spróbować czegoś nowego, zwłaszcza, że poza pomarszczonymi burakami musiałam wykorzystać również trochę ziemniaków, które były w podobnym stanie. I tak właśnie powstał przepis na buraczane kopytka.



Pamiętam jak mama czasami nawet kilka razy w miesiącu przygotowywała na obiad kopytka lub kluski śląskie ze skwarkami, sosami, a niekiedy tylko z cebulką. To było jedno z moich ulubionych dań. Do dzisiaj pamiętam smak tego mięciutkiego ciasta i lekko posolonej cebuli zeszklonej na oleju. Przez wiele lat nie miałam jednak odwagi, by spróbować przygotować takie danie samodzielnie. Wybierałam raczej proste dania jednogarnkowe, pieczone warzywa czy makarony. W końcu kilka dni temu odważyłam się, a przy okazji przekonałam, że zrobienie kopytek jest bardzo proste. Zamiast odtwarzać przepis mamy, nieco go zmodyfikowałam. A najlepsze jest to, że pasowały zarówno do mojego wege obiadu, jak i do mięsa. A więcej o tym, jak nie marnować jedzenia i co z nim robić przeczytać można w tekście Co zrobić ze zwiędłymi warzywami.



Składniki (na 2 porcje)

2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 niewielkie ziemniaki
2 małe okrągłe buraki
pieprz
sól

Przygotowanie

Buraki i ziemniaki obieramy, po czym kroimy na małe kawałki. Wkładamy je do oddzielnych garnków, zalewamy wodą i gotujemy aż będą miękkie. W przypadku ziemniaków to max. 20 minut, a na buraki musimy poczekać trochę dłużej. 

Z garnka z ziemniakami odlewamy wodę i rozgniatamy je tak, by nie zostały grudki. Gdy buraki będą miękkie, wylewamy z garnka wodę i miksujemy je blenderem na gładki krem (użyłam blendera ręcznego).


Następnie w jednym garnku łączymy buraki i ziemniaki, i dodajemy do nich dwie łyżki mąki ziemniaczanej. Całość dokładnie mieszamy i przekładamy na stolnicę. Ugniatamy dotąd, aż powstanie zwarta kula. Kroimy ją na mniejsze części, po czym każdą z tych części rozwałkowujemy jak na zdjęciu. Następnie delikatnie kroimy długi pasek na małe kawałki i wrzucamy do wrzącej wody. Gotujemy chwilę, aż kopytka wypłyną, czekamy jeszcze moment i delikatnie wyjmujemy z garnka. Takie kopytka dobrze komponują się z tradycyjnymi, mięsnymi kotletami, ich wege wersjami czy zwyczajną cebulką i surówką.

Smacznego!

Podziel się tym tekstem na:

2 komentarze

  1. Takich kopytek to jeszcze nie jadłam. Jestem ciekawa ich smaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Są smaczne, a trochę zdrowsze niż klasyczna wersja.

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń